Spektakl o kłamstwie

               W dniu 24.05.2017r. w środę w szkole podstawowej odbył się spektakl. Wystąpiło w nim dwóch aktorów. Trwał on około 1 godziny. Występ miał uświadomić uczniom, że nie warto kłamać i zawsze trzeba mówić prawdę. Zwracał również uwagę na problem przemocy psychicznej wśród młodzieży i na to do czego może ona doprowadzić.

            Przedstawienie rozpoczęło się od informacji w radio o zaginionej dziewczynce o imieniu Ola. Aktorka przedstawiająca mamę była bardzo rozżalona słysząc wieść o Oli. Następnie do scenki dołączył syn mamy, Krzyś. Na początku nie można było po nim poznać smutku, ale po chwili bardzo się przejął wiadomościami o zaginionej koleżance. Mama chłopca zmieniając temat zapytała o lekcje w szkole oraz o jego oceny. Krzyś był bardzo przerażony i unikał tematu jak tylko mógł. Następnego dnia wracając ze szkoły spotkał swoją koleżankę, Matyldę. Zazwyczaj była ona chytra i niemiła, a chłopiec wiedział doskonale, że dokuczała Oli z powodu jej rudych włosów, oraz ciągłych kłótni pomiędzy rodzicami. To pewnie dlatego Ola uciekła z domu.

            Zaczęło się od niewinnej rozmowy. Matylda zapytała, gdzie Krzyś się tak śpieszy. Chłopiec jak zawsze skłamał. Dziewczynka wiedziała, że coś jest nie tak, ponieważ Krzyś nie poszedł drogą prowadzącą do jego domu, lecz w przeciwnym kierunku. Po ukończonej rozmowie dziewczyna postanowiła śledzić Krzysia. Idąc za nim do parku, zobaczyła, że Krzyś rozmawia z Olą. Zauważyła również, że chłopiec przekazuje jej jedzenie, oraz ciepłe koce. Matylda natychmiast pobiegła do szkoły, aby powiadomić o tym panią dyrektor. Kobieta przywołała do swojego gabinetu Krzysia, aby spokojnie porozmawiać o całym zajściu oraz żeby chłopiec powiedział prawdę. Krzyś był bardzo zdenerwowany i nie wiedział co miał robić, więc postanowił improwizować. Jednak po dłuższym czasie powiedział jak było. Pani dyrektor uznała, że powie chłopcu, że to nie on pomógł Oli tylko Matylda. Krzyś miał duże wątpliwości co do słów pani dyrektor, ponieważ wiedział, że Matylda dokuczała Oli. Na koniec chłopca czekała jeszcze jedna niespodzianka za drzwiami gabinetu. Czekali tam na niego jego rodzice oraz Matylda, którą musiał przeprosić i Ola, której pomagał w ucieczce z domu.

            Morał z tej historii jest taki, że nie warto kłamać i oszukiwać tylko zawsze trzeba mówić prawdę. Jeśli ktoś nam dokucza trzeba szukać pomocy i wsparcia. Widzom spektaklu bardzo podobał się występ aktorów.

Marta Pomorska